
Szerman po wygranej szczęśliwie walce z parwowirozą doszedł do siebie i okazało się, że jest pełnym energii i wigoru młodym psem. Poprzez chorobę nie mógł wychodzić przez dłuższy czas z domu i nie miał kontaktu z innymi psami poza oczywiście Lusi dlatego, gdy w końcu wyszedł odkrywać świat, wszystko było dla niego nowe. Stwarzało to nam niemałe kłopoty....